Starsze małżeństwo, które wynajmowało domek, było bardzo miłe i pomocne. Wynajmowaliśmy ten sam domek 12,5 roku temu. Zauważalne było, że od tamtej pory naprawdę NIC się nie zmieniło. Ta sama aranżacja, te same noże, widelce i łyżki, te same filiżanki, te same stare garnki i patelnie, talerze, filiżanki. Tak, nawet mydelniczka w łazience, gumowa matka podłogowa w tej łazience, były takie same. Nawet poszewki na poduszki w sypialniach były te same. Stoły i krzesła, kanapa, wszystko pozostało takie samo. Pościel była jednak schludnie czysta. Bardzo szkoda, że całe wnętrze przez ten czas nie zostało zaktualizowane. Naprawdę, według nas, to niezwykle zmarnowana szansa... Sam dom również nie przeszedł żadnych większych ani mniejszych prac konserwacyjnych. Również w tym względzie to zmarnowana szansa. Tu i ówdzie tynk teraz miał pęknięcia i były wilgotne miejsca w tynku. Położenie gite jest jednak fantastyczne. W końcu kompleksowy i solidny remont oraz aktualizacja całego domu i całego wyposażenia, w tym kuchni, znacznie zwiększyłby potencjał pobytu. Szkoda, że widok z ogrodu na część wioski tym razem był zasłonięty przez roślinność w ogrodzie. Niestety, unikalna i wysoka lokalizacja gite i ogrodu została w dużej mierze zniweczona. Niezwykle szkoda, naprawdę żal... Zestaw ogrodowy również wciąż był ten sam. De, ovale, tafel jest pięknie duża, ale krzesła ogrodowe okazały się naprawdę chwiejne i pilnie potrzebowały wymiany. Zestaw ogrodowy stał w trudnym miejscu, a ustawienie i używanie krzeseł wokół niego było więcej niż trudne. Szkoda, że stół był obciążony rzeczami, przez co nie mogliśmy go przenieść i lepiej wykorzystać. Pralka w piwnicy wydawała ogłuszający hałas, a całość dosłownie zmierzała ku końcowi. Nawet niewielka ilość zabawek w piwnicy była taka sama jak 12,5 roku temu. Również WiFi nie było dostępne w całym domu, a wszystkie instalacje elektryczne i wodne są naprawdę przestarzałe i pilnie wymagają wymiany. Nie że było to niebezpieczne, ale także w tym względzie naprawdę potrzebna jest ogólna aktualizacja. Ponadto przy przyjeździe okazało się, że wcześniej sprzątano po francusku. W wielu miejscach były pajęczyny i zabite komary na ścianach, co nie jest przyjemne. Bardzo nam przykro, że musimy o tym wspomnieć, ale chcemy być szczerzy i w interesie, jak już wspomniano, naprawdę bardzo miłego starszego małżeństwa. Gdy wszystko zostanie odnowione, na pewno wrócimy!