Nie wiedziałem czego się spodziewać i polegałem na rekomendacji mojej partnerki, która znała ten obszar Korfiego. Spędziliśmy tam dwa tygodnie i byłem porażony krajobrazem na północy, w okolicach najwyższej góry Korfów, Pantokratora, który nieco przypomina regiony Alp nadmorskich w południowej Niemczech i zachęca do wędrówek. Kultura i zabytki są obfite w postaci starych weneckich zamków i fortyfikacji Brytyjczyków oraz stolicy z wieloma starymi, uroczymi domami. Wszystkie miejsca można dotrzeć małym (!), dobrze napędzanym samochodem, pokonując wąskie uliczki wioskowe i strome serpentyny, co sprawiło mi, jako zapalonym kierowcy, dużą przyjemność. Samochód można zaparkować na miejscu postojowym w apartamencie.
W kwietniu jest jeszcze trochę za wcześnie, aby się kąpać. Wypełniony basen w apartamencie nie przyciągał nas, niestety. Na to jednak nasza sympatyczna gospodyni, Nora, nie ma wpływu, która przywitała nas oliwą z własnej produkcji i zawsze służyła nam radą i czynem.
Apartament jest gustownie urządzony, oferuje wystarczającą przestrzeń w 3 pokojach dla rodziny z dwójką dzieci i ma dużą taras z jadalnią i leżakami. Działka, na której znajduje się także dom gospodyni, jest duża i leży z dala od drogi łączącej, jest bardzo spokojna.
Mimo to, samochodem można w ciągu kilku minut dotrzeć do Acharavi, najbliższego miasta z wszystkimi możliwościami zakupów, restauracji i kawiarni. Plaża jest z apartamentu oddalona tylko kilka minut spacerem. Stolica, której warto odwiedzić, jest osiągalna samochodem w dobre półtorej godziny.
Dwa tygodnie nie wystarczyły, aby zobaczyć wszystko, co planowaliśmy. Na pewno wrócimy i wtedy apartament Nory będzie naszym pierwszym wyborem.