Przyjazd był dobry. Córka kierownika mówi na szczęście (jako jedyna) trochę po angielsku i to bardzo ułatwia komunikację. Nieutwardzona ścieżka prowadząca do domu jest dramatyczna podczas deszczu. W takich warunkach nie da się na niej jechać (chyba że masz dżipa) i musisz zostawić samochód na ulicy. Co oczywiście nie jest opcją, gdy masz zakupy. Ponadto miałem kontuzję na stopie, więc w przypadku złej pogody byłem zamknięty w domu. To coś, co należy poważnie wziąć pod uwagę. Szczególnie dla tych, którzy chcą pojechać wiosną lub jesienią. Wtedy na pewno nie jest to odpowiednie dla osób starszych. Sam dom jest w porządku i wyposażony we wszystkie udogodnienia. Widok jest bardzo piękny. Łóżko w sypialni na dole jest krótkie dla osób powyżej 1,85 m. Opłata za wynajem pościeli jest nadmierna, 15,00 euro za osobę na tydzień. Musieliśmy zapłacić za to 60,00 euro na końcu wakacji. Po przyjeździe było podane 1 łóżko dwuosobowe z prześcieradłem, 2 poszewki na poduszki i narzuta oraz 2 duże i 2 małe ręczniki. Zostało to wymienione raz podczas naszych dwutygodniowych wakacji. Zawsze polecam zabrać własne prześcieradło i poszewki oraz kilka ręczników. Jest tam pralka, więc możesz to szybko wyprać samodzielnie. (Zrobiłem to też ręcznie z ręcznikami z domu!) Opłata za prąd w wysokości 10,00 euro dziennie jest rozczarowująca. Dlaczego nie uwzględniają tego po prostu w cenie najmu? Na końcu trzeba jeszcze zapłacić 140,00 euro za prąd, 60,00 euro za pościel i 75,00 euro za sprzątanie, łącznie 275,00 euro. To też coś, o czym trzeba pamiętać, żeby jeszcze gotówką uregulować na koniec wakacji. Okolica jest piękna i o wiele mniej turystyczna, niż mogłoby się wydawać (zwróć uwagę, że stosunkowo mało osób mówi poza włosku, jedynie menu w restauracjach jest w języku włoskim, itp.). Jeśli wstaniesz wcześnie i masz szczęście, możesz zobaczyć przy domu jelenia albo dzika (lub węża!).