Naszym celem była mała wyspa Sao Jorge. Poza sezonem przyjazd i wyjazd jest nieco inny niż do turystycznych twierdz. Ale to nie tam chcieliśmy iść! Tak więc postój i przeprawa promowa były bardzo mile widziane i stanowiły już część wakacji. A potem niesamowicie piękna, różnorodna, zielona, mglista, słoneczna i czarująca wyspa z przyjaznymi i przemiłymi ludźmi. Przez krótkie 2 tygodnie cieszyliśmy się każdym dniem. Doświadczenie wyspy "i oczywiście wędrówka po niej. Kąpaliśmy się pod koniec listopada, zbieraliśmy kwiaty i egzotyczne owoce, a spektakularne zachody słońca przeżywaliśmy niemal co wieczór w innym miejscu. Dodajmy do tego portugalskie wino i wyjątkowy ser Sao Jorge, czego chcieć więcej! Ale było tego więcej. Bardzo piękny dom z wyposażeniem, które nie pozostawia nic do życzenia, a wszystko to w nieopisanie pięknym miejscu. I oczywiście Ty, Ulrike i Dirk! Żyjesz gościnnością w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jeszcze raz dziękuję! I Chica i Otto stali się moimi przyjaciółmi, choć do tego czasu nie byłam wielką miłośniczką psów z powodu złych doświadczeń. Wrócimy!
Albrecht i Ingrid