Położenie bezpośrednio przy prawie niezatłoczonej drodze do kilku innych domów bardzo nam się podobało. Dzięki położeniu na około 30 schodach mieliśmy zawsze piękny widok na jezioro i okolicę.
Sam dom miał dla nas wiele uroku. Ponieważ właściciele spędzają tam również swoje wakacje, jest przytulnie i pełne życia, niczego nie brakuje w kuchni i wokół niej. Były tam produkty spożywcze, przyprawy, napoje itp. Dostępne są wszystkie udogodnienia, więc w razie przybycia z pustymi rękami można zjeść i napić się (i oczywiście ponownie uzupełnić...). To, że można także korzystać z łodzi i wędki, wymaga dużej ufności w stosunku do gości, które nie chce się zawieść. Natychmiast poczuliśmy się bardzo komfortowo. Kto uważa, że tylko duże łóżka hotelowe są najlepsze, nie zna wygody węższych, samodzielnie zbudowanych i przede wszystkim nieskrzypiących łóżek piętrowych. Toaleta na zewnątrz i słaby zasięg komórkowy (dziś już przygoda?...) były oczywiście nietypowe, ale ostatecznie raczej wzbogacające. Mogliśmy zarówno wyruszać na wędrówki bezpośrednio z domu, jak i samochodem dojeżdżać do miejsc, półwyspów, fiordów i innych atrakcji kilka kilometrów stąd. To było naprawdę piękne i relaksujące tygodnie.