Domek pilnie wymaga dokładnego sprzątania i porządkowania. Naczynia, sztućce, garnki, patelnie, a nawet meble były brudne i musiały być najpierw umyte przed użyciem. Po przybyciu znaleźliśmy w piekarniku jeszcze naczynie z resztkami jedzenia. Dom jest pełen wyrzuconych gratów i jest bez gustu urządzony. Przejście do jednego z pokoi jest nawet całkowicie zamurowane, aby móc schować tam nieużyteczne rzeczy. W sypialni stoi szafa na ogrzewanie, aby gdzieś je schować... Druga sypialnia jest tak zatłoczona, że ledwo można się poruszać. W przestrzeni dziennej brakuje wystarczającego oświetlenia, aby wieczorem w złej pogodzie można było przeczytać książkę w środku. Nie ma zadaszonego tarasu, przez co podczas deszczu nieuchronnie trzeba wejść do środka. Prysznic należy brać siedząc, ponieważ w przeciwnym razie cała woda spływa do rynny obok wanny, co, jeśli nie zostanie natychmiast wytarte, ostatecznie ląduje na podłodze. Nigdzie nie ma mapki z tipsami na wycieczki lub gdzie najlepiej robić zakupy. W ostatni dzień przypadkiem dowiedzieliśmy się, że można na zamówienie zamówić chleb do kawiarni w wiosce. Otrzymaliśmy również natychmiastowe instrukcje dotyczące tego, jak często należy karmić ryby. Brudne dzbany na wodę pitną w równie brudnej klatce z papugami na tarasie oraz miski na wodę dla kotów powinny być codziennie wymieniane przez gości. Utrzymanie basenu (czyszczenie filtra, wymiana tabletek czyszczących i odsysanie brudu z dna) jest również zastrzeżone dla gości. Ogród jest przyjemny z wystarczającą ilością stref słońca i cienia, ale był źle utrzymywany, przez co w rzeczywistości był raczej grubo pokryty igłami sosnowymi i źdźbłami trawy. W dniu 1 mogłem już przewidzieć, że będziemy musieli udać się z naszym psem do weterynarza, aby pod narkozą usunąć źdźbła trawy z kanału słuchowego. Musieliśmy czekać jeszcze tydzień, zanim to nastąpiło, po czym musieliśmy ją zamknąć w domu na resztę wakacji, aby to się nie powtórzyło. Przy załatwianiu kaucji usłyszeliśmy jeszcze uwagę, że roślina w domu miała za mało wody, roślina, która nota bene miała ledwie 2 marne zielone liście, gdy przyjechaliśmy. Właściciel również nie czuł się speszony, aby przy pożegnaniu wspomnieć, że poprzedni goście wyjechali po 24 godzinach z powodu "zbyt dużego brudu". Próbowaliśmy zamknąć oczy na wady i nadal cieszyć się udanymi wakacjami, co się udało, ponieważ w osiągalnej odległości jest wiele pięknych miejsc do odwiedzenia, ale dochodzimy do wniosku, że w odniesieniu do kategorii cenowej domu jakość jest niedostateczna.