Spędziłem 6 dni w tym naprawdę pięknym mieszkaniu. Mieszkanie znajduje się w bocznej uliczce, absolutnie cicho. Również od innych współlokatorów w domu nie miałem zakłóceń. Doskonale wyposażone we wszystko, czego potrzebowałem, przytulny taras z koszem plażowym i meblami ogrodowymi, wspaniałe miejsce na śniadanie. A prawdziwym hitem dla mnie było, że mogłem tylko w szlafroku przejść przez wydmę i zanurzyć się w Morzu Północnym, które teraz, we wrześniu, miało jeszcze 19° C. Przystanek autobusowy tuż za rogiem, a komunikacja miejska tak dobrze zorganizowana, że mogłem w każdej chwili, będąc bez samochodu na wyspie, dotrzeć do mojego wymarzonego celu.