Podróżujemy regularnie 1-2 razy w roku do Bretanii, a dokładniej do Finistère.
Najpierw byliśmy w okolicy Plozevet, później na samym zachodzie przy Cap Sizun w Cléden Cap Sizun, a tym razem w Plouhinec. Ker Bekka to zdecydowanie najlepszy dom wakacyjny, w którym kiedykolwiek byliśmy! Na końcu ślepej uliczki, cicho i bez ruchu przed drzwiami, ogromny ogród, piękny i z dużą miłością odnowiony dom z naprawdę wszystkim, czego potrzeba: w pełni wyposażona kuchnia, zmywarka, pralka, a nawet suszarka w garażu.
W domu znajdują się trzy sypialnie dla gości na pierwszym i drugim piętrze z bardzo wygodnymi łóżkami. Łazienka z toaletą znajduje się na pierwszym piętrze, na drugim piętrze jest jeszcze toaleta z umywalką. Przyjechaliśmy we dwoje z naszymi pudelkami i czuliśmy się bardzo dobrze! Ogród jest całkowicie zabezpieczony i można bez obaw pozwolić psom bawić się i szaleć.
Z przodu, przy drzwiach wejściowych, jest żwir, a z tyłu bardzo duża trawa.
W domu są miski na wodę i nawet kilka zabawek dla psów. Po przyjeździe zaskoczyli nas pyszną butelką cydru i rillettes, a dla psów były kilka krakersów. Kontakt z wynajmującą był profesjonalny, niezwykle hojny i uprzejmy, po przyjeździe zostaliśmy przyjęci przez bardzo miłą zarządczynię (również mówiącą po niemiecku) i wprowadzono nas we wszystkie sprawy. Co do okolicy: Plouhinec ma kilka wspaniałych plaż, na których psy są również dozwolone! W maju nie było to problemem o żadnej porze dnia, od czerwca na strzeżonym obszarze plaży obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Niemniej jednak po prawej i lewej stronie znajdują się łatwo dostępne obszary bez znaków zakazu, około 7 minut samochodem od domu. W Plouhinec jest carrefour z wszystkim, co potrzebne, sklep ze zdrową żywnością, świetna piekarnia i duży rynek obuwniczy! Audierne jest tylko rzut kamieniem. Najlepsza rekomendacja! Chętnie wrócimy!