Po raz trzeci mieliśmy przyjemność spędzić wakacje u Klausa i Marlies w willi Malee Garden. Oboje są wspaniałymi gospodarzami, otwartymi na każde życzenie i zaskoczyli nas świetnymi pomysłami na wycieczki.
Sam dom i teren wokół niego są pięknie zaplanowane i urządzone z tak wielką miłością do detali, że naprawdę nie brakuje tu niczego. Gospodyni i ogrodnik troszczą się o nas z miłością, dbając o regularne pranie i prasowanie, a także zapewniając nam świeże kokosy lub inne owoce z ogrodu na śniadaniowym stole, kiedy tylko sobie tego życzymy. Dodatkowo na miejscu jest zarządca domu ze swoją tajską żoną, dzięki czemu bar jest w pełni zaopatrzony, a my mieliśmy nawet luksus gotować i grillować świeżą rybę z własnego stawu!
Również rozrywka nie brakuje: basen, system dźwiękowy przy basenie, szachy, boccia, ping-pong, bilard, rzutki, fortepian... nie ma tu miejsca na nudę, nawet dla naszych 5 nastolatków w wieku od 17 do 23 lat.
Plaża jest w zasięgu spaceru (ok. 2-3 km), choć samochód jest wskazany, na przykład na wycieczki jednodniowe, ale także wieczorową wizytę na jednej z większych plaż (Dolphinbay, Khao Kalok Beach, Pak Nam Pran) na kolację.
Obiekt sąsiaduje z Parkiem Narodowym Sam Roi Yot, który zachwyca pięknymi miejscami do zwiedzania (np. jaskinia Phraya Nakhon), a mimo to nie jest zatłoczony przez turystów. Można tu spotkać dzikie słonie w naturalnym środowisku lub karmić dzikie małpy. Klaus zawsze ma wspaniały pomysł. Jeśli chcecie czegoś więcej ekscytującego, Hua Hin ze swoimi atrakcjami, takimi jak targ nocny, park wodny, centra handlowe itp., jest w zasięgu krótkiej 40-minutowej jazdy samochodem.
To, co wszystkim nam się tutaj szczególnie podoba, to spokój i relaks prywatnego domu, z wygodami hotelu. Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego pobytu i z pewnością wrócimy w przyszłości.