Kiedy dotarliśmy do Q' Stall, zostaliśmy bardzo serdecznie powitani przez Chaterinę, także jej mąż Wilma był bardzo uprzejmy. Z drogi można było już podziwiać sztukę gospodarzy. Potem wszystko zostało najpierw wypakowane i trzeba powiedzieć, że ten apartament wakacyjny jest naprawdę bardzo przytulny! Hitem są stara stodoła i metalowa sztuka, po prostu WOW! Ogród również był dla nas prawdziwą oazą. Wieczorem można usiąść na przytulnym tarasie i po prostu cieszyć się naturą, obserwując konie na pastwisku. Mieliśmy ze sobą naszego psa, który świetnie dogadywał się z uroczym Emilem, a także z psem sąsiada Elmo. Do najbliższego supermarketu było 3 km wygodnej jazdy na rowerze, na szczęście oferują rowery, a nawet przyczepki rowerowe, dzięki czemu łatwo można wszędzie dotrzeć. Wzdłuż wału do portu zaskakują nas owce, które chętnie robiły sobie drzemkę na ścieżkach.
Ogólnie to było bardzo, bardzo miłe przeżycie w Q' Stall i w przyszłym roku na pewno znowu tam będziemy.